Czyszczenie roweru

690 376 Endure

Triathloniści to ludzie zabiegani. Nawet osobom nietrenującym brakuje w dzisiejszym świecie czasu. A tutaj trzeba wpleść 1-2 treningi dziennie oraz czas na odpoczynek. Poza tym, triathloniści ciągle gonią za nowymi metodami treningowymi, nowinkami sprzętowymi czy doskonałą dietą. Nie jest to złe, jeśli nie zapominamy o sprawach podstawowych. Jedną z nich jest dbałość o nasz rower. Nie chodzi jedynie o czystość ramy, by efektownie wyglądać na zawodach (czy postach na Facebook’u), ale również o bezpieczeństwo i sprawność naszej maszyny.

Dlaczego warto myć rower

Podstawową sprawą w dbałości o nasz rower jest jego czyszczenie. Pewnie większość nie robi tego chętnie, ale warto. Aby się zmotywować, poniżej kilka kwestii:

  • bezpieczeństwo – czyste obręcze kół, okładziny hamulcowe to lepsze hamowanie, czysty napęd to sprawna zmiana przełożeń, można zapobiegać np. spadaniu łańcucha. Oprócz tego przy czyszczeniu sprzętu możemy wcześniej zauważyć czy coś nie wymaga konserwacji (np. zaśniedziałe linki przerzutek, niedokręcona śruba, zużyte klocki hamulcowe).
  • Wynik na zawodach – powiedzenie „czysty rower to szybki rower” jest prawdziwe. Testy potwierdziły, że na czystym napędzie, ze świeżo nasmarowanym łańcuchem można zyskać kilka wat wykorzystywanej mocy do jazdy. To jest chyba wystarczający argument. Poza tym, sprawnie działający napęd zapewni nam szybkie i bezproblemowe działanie, zmiany przełożeń.
  • Prestiż – nie tylko na zawodach, ale również na treningach warto wyjeżdżać na czystym rowerze. Bardzo łatwo można zauważyć czy ktoś dba o swój sprzęt czy nie. To jest świadectwo, które sami sobie wystawiamy.
  • Oszczędności – zadbany rower będzie działał dłużej. Będzie wymagał mniej inwestycji. A przy tym, być może będzie łatwiej go sprzedać na rynku wtórnym.

Jak czyścić rower

Wiele zachodu to nie kosztuje. Finansowo również, bo nie trzeba koniecznie kupować ,,specjalistycznych” preparatów do czyszczenia. Wystarczy: ciepła woda, szampon samochodowy lub płyn do naczyń, benzyna ekstrakcyjna lub jakiś detergent rozpuszczający tłuszcz (ja z polecenia speca od rowerów używam płyn do mycia silników samochodowych), szmatki , gąbka i jakaś szczotka. I ważna rzecz: unikajmy lub bardzo ostrożnie stosujmy myjki ciśnieniowe. Zbyt duże ciśnienie może wypłukiwać smar w łożyskach i powodować wbijanie wody do ich wnętrza.

Podkreślę, że metody tu opisywane poznałem od osób, które w temacie rowerów ,,zjadły zęby”. I opisuję kosmetykę rowerów szosowych (czasowych) bo z MTB trochę się nie lubimy i sporadycznie na takich kręcę.

  1. Kosmetyka codzienna – drobne zabrudzenia. Wtedy kiedy jest sucho i najczęstsze zabrudzenia roweru to poprzyklejane owady. Ewentualnie to, co rolnicy zostawili na drogach i znalazło się na ramie naszego pojazdu. Ja stosuję najzwyklejszy płyn do mycia szyb, spryskuję, chwilę czekam, i tyle.
  2. Regularne czyszczenie napędu. Przy dogodnych warunkach treningowych (sucho, ciepło) ja czyszczę łańcuch, kasetę, przerzutkę średnio co dwa tygodnie. Najszybsza metoda: spryskać łańcuch detergentem rozpuszczającym tłuszcz, poczekać chwilę. Następnie łapiemy łańcuch w szmatkę i kręcąc korbami wycieramy go. Przecieramy również kasetę i przerzutki. Po wytarciu (należy przygotować kilka szmat) smarujemy łańcuch po kropelce na każde ogniwo. Znów chwilę czekamy, kilka ruchów korbami i wycieramy nadmiar smaru. To taka metoda ,,na szybko”.
  3. Gruntowne czyszczenie. Więcej pracy czeka nas kiedy jeździmy w deszczu błocie. Po takim treningu wszystko jest brudne, mokre. Należy do czyszczenia podejść bardziej dokładnie i co ważne jak najszybciej. Tutaj nie obejdzie się bez gruntownego mycia. Najprościej – rower do wanny. Ale jeśli nie mamy warunków albo pozwolenia (żona zabrania:) ) to proponuję następujące rozwiązanie. Wychodzimy na zewnątrz (może być balkon) podkładamy coś pod rower (stary koc, karton itp.). W wiaderku z ciepłą wodą rozpuszczamy np. płyn do mycia naczyń lub szampon samochodowy i gąbką myjemy wszystko (przy mocnym zabrudzeniu kasety używam szczotki). Zmywamy nadmiar piany i spryskujemy nasmarowane części rozpuszczalnikiem po czym spłukujemy wodą. Wycieramy wszystko (irchy do kosmetyki samochodowej) i spryskujemy preparatem teflonowym, wypierającym wodę wszystkie ruchome elementy (tutaj uwaga, nie poleca się popularnego WD40). Na koniec, kiedy wszystko jest już wyczyszczone smarujemy łańcuch, linki.
    Dla dodatkowej pomocy wiele filmów instruktażowych można znaleźć na You Tube.

Miłego zmywania

Marcin Sobczak